Ubiór na bieganie zimą – co musisz wiedzieć?

Zimą rezygnujesz z treningu z powodu złej pogody? Jest na to sposób! Wystarczy poznać tajniki zimowego ubioru i zacząć cieszyć się ćwiczeniami na świeżym powietrzu zimą w pełnym komforcie termicznym. 

W co się ubrać na zimowy trening ?

Kiedy dni robią się coraz krótsze, a temperatura spada poniżej zera, to wielu z nas woli zostać w  domu niż wychodzić na bieganie. Rano – jeszcze za ciemno, wieczorem – już za ciemno, zawsze  znajdzie się wymówka żeby zostać w łóżku „jeszcze 5 minut”. Ale prawda jest taka, że tylko mocno wypracowana zima da nam efekt w postaci formy na wiosnę, szczególnie kiedy szykujemy się na  zawody. Bieganie zimą może być przyjemne, ale musimy pamiętać o odpowiednim ubiorze i  ekwipunku. Mimo że mamy ochotę nałożyć na siebie wszystko co mamy w szafie, żeby nam było od  razu ciepło, to nigdy to nie będzie dobre rozwiązanie. Zasada jest prosta – ubieramy się warstwowo, ale tak żeby zaraz po wyjściu z domu czuć lekki chłód. Po kilku minutach biegu nasze ciało  rozgrzeje się na tyle, że będzie nam komfortowo.

IMG_9793


W co się ubrać na bieganie zimą?

Wszystko  zależy od naszego organizmu i tego jak odczuwamy temperaturę. Warto sprawdzić na sobie wiele  opcji żeby móc wybrać ten jeden właściwy sposób. Oto kilka wskazówek ode mnie: 

1. Pierwsza warstwa ubioru na bieganie zimą

To zawsze bielizna termoaktywna (z długim lub krótkim rękawem). Odzież ta ma za  zadanie szybko odprowadzić wilgoć, która tworzy się na powierzchni skóry i przekazać ją do kolejnych  warstw. Jednocześnie bielizna dba o naturalną ciepłotę naszego ciała, a dzięki elastyczności i  rozciągliwości nie krępuje ruchów. Nie bez kozery zwana jest drugą skórą. Na co zwrócić uwagę przy  zakupie takiego produktu? Przede wszystkim na skład materiałowy. Bawełna schnie bardzo długo, więc nie będzie tu dobrym rozwiązaniem. Pamiętajmy że produkt ten trzeba przymierzyć, sprawdzić  rozciągliwość, komfort i dopasowanie do ciała, bo przecież im lepsze przyleganie tym szybsze  odprowadzanie wilgoci.  

2. Druga warstwa zimowego stroju do biegania

Drugą warstwą niezbędną do biegania zimą jest bluza termoaktywna. Zadba o ciepło, ale też szybko odprowadzi wilgoć żeby nie  doszło do przewiania. W sklepach mamy całą gamę bluz do wyboru. Ja mam swoje 2 ulubione które  używam zamiennie w zależności od warunków. Kiedy jest naprawdę zimno i przyda się dodatkowe  docieplenie, to wybieram taką z meszkiem w środku. Sama w sobie jest dopasowana, rozciągliwa i  chroni przed wiatrem. Na cieplejsze dni wybieram cieńszy produkt, który w zestawie z bielizną termo  jest wystarczający. Bluzy termoaktywne spokojnie mogą stanowić drugą i ostatnią warstwę, bo tak  naprawdę wszystko zależy od naszych odczuć. Warto zwrócić uwagę na dodatkowe elementy jak:  końcówki na kciuk, kieszenie na zamki, czy lamówki zapobiegające podnoszeniu się dołu bluzy do  góry. Coś co z pozoru może wydawać się nam mało istotne, w rzeczywistości może okazać się bardzo  przydatnym rozwiązaniem. 

IMG_0119

3. Warstwa wierzchnia

Kurtka – używana kiedy już naprawdę bardzo wieje, a temperatura jest mocno na minusie. Mamy tutaj kilka rozwiązań. Pierwsze z nich to cienka, lekka kurtka która chroni przed  wiatrem i lekkim deszczem. Drugie rozwiązanie, to bieganie zimą w lekkiej kurtce softshellowej. Bardzo  dobrym kompromisem między ochroną przed wiatrem a odprowadzaniem wilgoci, jest kurtka IQ  RANYA WMNS z panelami cieplnymi. Front ciała, czyli miejsce mocno narażone na wychłodzenie jest  docieplone. Jednocześnie na rękawach znajduje się stretch, który zapewni nam bardzo dobrą  rozciągliwość, elastyczność, dopasowanie do ciała i szybki transport potu. Kurtka posiada 3 kieszenie,  obszerny kaptur i duże odblaskowe elementy. Wszystko to sprawia, że jest bardzo funkcjonalna. 

IMG_9867

4. Dolne partie ubioru na zimowe bieganie

Spodnie – spotykamy typowo zimowe modele, które są bardziej krępe, mniej rozciągliwe, a w środku  mają specjalne ocieplenie (podobnie jak bluzy termoaktywne). Sprawdzą się szczególnie przy  większych mrozach. Modele bez ocieplenia przydadzą się kiedy temperatura nie będzie aż tak niska. Zwróćmy uwagę czy nasze spodnie mają specjalne cieńsze strefy do odprowadzania wilgoci np. pod  kolanami, kieszonkę na klucze i małą ilość przeszyć – szczególnie w okolicy kolan. Ważne też jest  dobre dopasowanie rozmiaru – żeby uniknąć fałd materiału, które podczas treningu będą nas uciskać  i obcierać.

5. Chrońmy głowę i ręce

Czapki, opaski, chusty, rękawiczki – czyli elementy nieodłączne na zimową pogodę. Trzeba pamiętać,  że uszy i głowa są szczególnie wrażliwe w zimie. Na bieganie zimą siarczyste mrozy warto zaopatrzyć się w czapkę z  materiału typu stretch, która dokładnie ochroni nam uszy. Ja na zimę preferuję grubsze opaski IQ  INTELLIGENCE QUALITY, które zabezpieczą przed przewianiem i jednocześnie szybko schną.  Przydadzą się też chusty na szyję typu 8in1 lub grubsze, jeśli wymagają tego warunki.  Pamiętajmy o ochronie rąk. Rękawiczki powinny być dolegające, rozciągliwe i odprowadzające wilgoć.  Można spotkać też takie modele ze specjalną dodatkową ochroną przed wiatrem, którą wyciąga się z  wbudowanej kieszonki, jak na przykład IQ NUSA WMNS. To opcja szczególnie dobra dla zmarzluchów. 

IMG_9999

Zadbaj o swoje bezpieczeństwo podczas biegania!

Odblaski, czołówka, nakładki na buty – czyli jeszcze trochę o bezpieczeństwie. Pamiętajmy, że zimą  szybko robi się ciemno. Odblaski to już standard, który każdy biegacz powinien posiadać. Przydadzą  się takie rolowane na kostkę czy ramię. Szczególnie przydatne są odblaskowe elementy na odzieży.

Mogą występować w formie logo lub dodatkowych, ozdobnych aplikacji. Po zmroku przyda się  czołówka. Dzięki doświetleniu pewniej będziemy stawiać krok, co w warunkach zimowych jest  szczególnie ważne. Staniemy się też bardziej widoczni dla mijających nas pojazdów. Kto chociaż raz  wywrócił się na lodzie, ten doskonale zna wartość nakładek na buty. Przydadzą się w śniegu,  umożliwią lepsze wybicie i bezpieczny krok. Szybko można je ściągać i zakładać, nie zajmują dużo  miejsca a ich wartość jest nieoceniona. Warto pamiętać o tych elementach, bo ich brak potrafi  skutecznie zepsuć nam trening.

Autorka: Justyna Borkowska